Czy Częstochowa zadłuża się bardziej niż inne porównywalne ośrodki? Z uwagi na coraz wyższe i nie rekompensowane z budżetu centralnego wydatki m.in. w oświacie oraz utratę dochodów po zmianach w prawie podatkowym od 2019 r., trudno znaleźć duże czy średnie miasto w Polsce, które w ostatnich latach nie zwiększyło swoich zobowiązań.
Dług Częstochowy wzrósł w ostatnich latach z powodu obciążeń wydatkowych oraz finalizacji kilku historycznie dużych inwestycji drogowych, na co niezbędne były kredyty. Zobowiązania miasta nie należą jednak do najwyższych w skali kraju.
Zadłużenie samorządów to zresztą tylko niewielki procent długu publicznego przypadającego na statystycznego mieszkańca. Zdecydowana większość to zobowiązania Skarbu Państwa, które bardzo wzrosły w czasie ostatniej dekady.
Samorządowe zobowiązania
1 mld 36 mln zł – tyle wyniosły zobowiązania Częstochowy z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek na koniec 2025 r. Na każdego mieszkańca miasta oznacza to 5090 zł.
Jak to wygląda w zestawieniu z innymi miastami? Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów - w Katowicach miejski dług na mieszkańca wyniósł 5224 zł, we Wrocławiu – 6720 zł, w Lublinie - 7955 zł, w Łodzi - 8828 zł, a w Krakowie - 9732 zł. Wśród miast bardziej porównywalnych wielkością: Opole - 5475 zł, Zielona Góra – 5577 zł, Toruń – 6135 zł, Zabrze – 6844 zł, Radom – 7126 zł, Rzeszów – 7320 zł czy Kielce – 7395 zł. Oczywiście są podobnej wielkości jak Częstochowa miasta z mniejszym zadłużeniem per capita, np. Sosnowiec (2022 zł), Gliwice (2467 zł), Bielsko-Biała (3166 zł) czy Gdynia (3996 zł).
Podobnie wygląda to w zestawieniu procentowym zadłużenia miasta w stosunku do dochodów rocznych ogółem. W przypadku Częstochowy ten odsetek to 44,1%, gdy w Gdyni to 37,1%, Opolu – 41,4%, Katowicach - 41,5%, Toruniu – 55%, Kielcach – 59,5%, Radomiu – 60,6% czy Rzeszowie - 61,7%.
Różnice wynikają ze specyfiki miast, w tym uwarunkowań związanych m.in. z efektywnością bazy podatkowej, długością sieci dróg, kosztami komunikacji miejskiej, liczbą jednostek miejskich czy wysokością wydatków na oświatę. Są też związane np. z kumulacją realizacji dużych inwestycji w danym okresie, wysokością strat po zmianach w prawie podatkowym, koniecznością lub nie pokrywania ujemnego bilansu placówek medycznych czy dokładaniem środków do zadań zleconych. Sytuacja Częstochowy dotycząca wierzytelności – jak wynika z zestawienia - jest jednak porównywalna z wieloma ośrodkami w kraju, w tym większością miast podobnej wielkości, które zmagają się z podobnymi problemami.
Dług Skarbu Państwa
Na każdego mieszkańca Polski wyniósł on na koniec 2025 r. 52,3 tys. zł, nie licząc zadłużenia będącego poza kontrolą parlamentu. Ten dług pozabudżetowy to zobowiązania zaciągane głównie przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) na finansowanie programów rządowych. Wynoszą setki miliardów złotych, wzrosły znacząco w latach 2015-25 i nie są ujęte w bezpośrednim deficycie budżetowym.
Licząc jednak tylko budżetowe zadłużenie Skarbu Państwa jest ono ponad 10 razy wyższe na statystycznego mieszkańca Częstochowy niż zobowiązania miasta.
Warto dodać, że przywołane wyżej procentowe zadłużenie miasta w stosunku do dochodów rocznych budżetu Częstochowy ogółem, mimo trudnego finansowo okresu - nie wzrosło drastycznie na przestrzeni lat 2018-2025. W 2018 było to 39,4%, w 2022 r. 40,2%, a na koniec 2025 r. wspomniane 44,1%.
Formułując tezy o poziomie zadłużenia miasta warto znać dane porównawcze oraz kontekst ogólnokrajowy, który jasno wskazuje na kłopoty samorządowych budżetów w ostatnich latach, związane ze wzrostem wydatków i relatywnym spadkiem dochodów, nasilone zwłaszcza od 2019 r. Problem ten dotyczy wielu miast na prawach powiatu, w tym także największych aglomeracji. Nowa ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego działająca od początku 2025 r. tylko nieznacznie poprawiła tę sytuację.
Źródło: UM
Dług Częstochowy wzrósł w ostatnich latach z powodu obciążeń wydatkowych oraz finalizacji kilku historycznie dużych inwestycji drogowych, na co niezbędne były kredyty. Zobowiązania miasta nie należą jednak do najwyższych w skali kraju.
Zadłużenie samorządów to zresztą tylko niewielki procent długu publicznego przypadającego na statystycznego mieszkańca. Zdecydowana większość to zobowiązania Skarbu Państwa, które bardzo wzrosły w czasie ostatniej dekady.
Samorządowe zobowiązania
1 mld 36 mln zł – tyle wyniosły zobowiązania Częstochowy z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek na koniec 2025 r. Na każdego mieszkańca miasta oznacza to 5090 zł.
Jak to wygląda w zestawieniu z innymi miastami? Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów - w Katowicach miejski dług na mieszkańca wyniósł 5224 zł, we Wrocławiu – 6720 zł, w Lublinie - 7955 zł, w Łodzi - 8828 zł, a w Krakowie - 9732 zł. Wśród miast bardziej porównywalnych wielkością: Opole - 5475 zł, Zielona Góra – 5577 zł, Toruń – 6135 zł, Zabrze – 6844 zł, Radom – 7126 zł, Rzeszów – 7320 zł czy Kielce – 7395 zł. Oczywiście są podobnej wielkości jak Częstochowa miasta z mniejszym zadłużeniem per capita, np. Sosnowiec (2022 zł), Gliwice (2467 zł), Bielsko-Biała (3166 zł) czy Gdynia (3996 zł).
Podobnie wygląda to w zestawieniu procentowym zadłużenia miasta w stosunku do dochodów rocznych ogółem. W przypadku Częstochowy ten odsetek to 44,1%, gdy w Gdyni to 37,1%, Opolu – 41,4%, Katowicach - 41,5%, Toruniu – 55%, Kielcach – 59,5%, Radomiu – 60,6% czy Rzeszowie - 61,7%.
Różnice wynikają ze specyfiki miast, w tym uwarunkowań związanych m.in. z efektywnością bazy podatkowej, długością sieci dróg, kosztami komunikacji miejskiej, liczbą jednostek miejskich czy wysokością wydatków na oświatę. Są też związane np. z kumulacją realizacji dużych inwestycji w danym okresie, wysokością strat po zmianach w prawie podatkowym, koniecznością lub nie pokrywania ujemnego bilansu placówek medycznych czy dokładaniem środków do zadań zleconych. Sytuacja Częstochowy dotycząca wierzytelności – jak wynika z zestawienia - jest jednak porównywalna z wieloma ośrodkami w kraju, w tym większością miast podobnej wielkości, które zmagają się z podobnymi problemami.
Dług Skarbu Państwa
Na każdego mieszkańca Polski wyniósł on na koniec 2025 r. 52,3 tys. zł, nie licząc zadłużenia będącego poza kontrolą parlamentu. Ten dług pozabudżetowy to zobowiązania zaciągane głównie przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) na finansowanie programów rządowych. Wynoszą setki miliardów złotych, wzrosły znacząco w latach 2015-25 i nie są ujęte w bezpośrednim deficycie budżetowym.
Licząc jednak tylko budżetowe zadłużenie Skarbu Państwa jest ono ponad 10 razy wyższe na statystycznego mieszkańca Częstochowy niż zobowiązania miasta.
Warto dodać, że przywołane wyżej procentowe zadłużenie miasta w stosunku do dochodów rocznych budżetu Częstochowy ogółem, mimo trudnego finansowo okresu - nie wzrosło drastycznie na przestrzeni lat 2018-2025. W 2018 było to 39,4%, w 2022 r. 40,2%, a na koniec 2025 r. wspomniane 44,1%.
Formułując tezy o poziomie zadłużenia miasta warto znać dane porównawcze oraz kontekst ogólnokrajowy, który jasno wskazuje na kłopoty samorządowych budżetów w ostatnich latach, związane ze wzrostem wydatków i relatywnym spadkiem dochodów, nasilone zwłaszcza od 2019 r. Problem ten dotyczy wielu miast na prawach powiatu, w tym także największych aglomeracji. Nowa ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego działająca od początku 2025 r. tylko nieznacznie poprawiła tę sytuację.
Źródło: UM
