środa, 23 września 2026

Polska Noc Kabaretowa 2026 - Siedmiu Wspaniałych w Częstochowie już 13 listopada! WYGRAJ ZAPROSZENIE!

 Polska Noc Kabaretowa 2026 powraca w zupełnie nowym wydaniu – z energią, błyskiem i humorem, który nie zna granic!

Przygotujcie się na dawkę humoru, która rozbawi do łez i nie raz zaskoczy.

Polska Noc Kabaretowa 2026 – Siedmiu wspaniałych

  • Siedmiu mistrzów polskiego humoru.
  • Siedem premierowych skeczów.
  • Jeden wieczór, którego nie da się zapomnieć.
Na scenie spotkają się gwiazdy, które od lat bawią całą Polskę: Kabaret Nowaki; Kabaret Skeczów Męczących; Kabaret Smile; Kabaret Moralnego Niepokoju, Igor Kwiatkowski, Kabaret K2, Mariusz Kałamaga.
Całość poprowadzi niezawodny Kabaret K2,który zadba o to, by śmiechu nie zabrakło!
  • Co się wydarzy, gdy na scenie spotkają się najlepsi z najlepszych?
Sprawdź:
13 listopada 2026, godz.: 20:00
Hala Sportowa Częstochowa, Żużlowa 4

Bilety:

https://kabaretowebilety.pl/czestochowa/polska-noc-kabaretowa-2026/kup-bilet/9336

KONKURS! WYGRAJ ZAPROSZENIE: https://czest.info/Polska-Noc-Kabaretowa-2026-Siedmiu-Wspaniałych-Częstochowa-13-11-2026

Dynie, świece i miękkie koce – jesień w domu bez wielkich zmian

Pierwsze dni jesieni potrafią zaskoczyć pogodą – rano możemy potrzebować lekkiej kurtki, a po południu wciąż cieszyć się ciepłym słońcem. W domu również nie musimy więc od razu żegnać letniego klimatu. 

To dobry moment na stopniowe wprowadzanie bardziej przytulnych dodatków, które sprawdzą się podczas coraz chłodniejszych wieczorów. 

Jak przygotować wnętrze na nadchodzącą jesień?

Zapraszamy: https://czest.info/buduj-remontuj-urządzaj


Tosty z kurkami, serem i kremowym żółtkiem



Kurki to jeden z tych sezonowych składników, które nie potrzebują wielu dodatków.

 W połączeniu z chrupiącą z zewnątrz, miękką w środku brioszką, roztopionym serem i kremowym żółtkiem tworzą prosty, ale bardzo efektowny posiłek.

Przepis na tosty z kurkami, serem i kremowym żółtkiem: https://czest.info/kulinaria



Czas na referendum! Częstochowa 2026

Autobusy jeżdżą stadami, potem przez pół godziny nie ma żadnego. Na obrzeżach mieszkańcy czekają na połączenia, inni po 23.00 nie mają czym wrócić do domu, a za bilety płacą coraz więcej. Zapytaliśmy Częstochowian, co najbardziej doskwiera im w miejskiej komunikacji.

Odpowiedzi powtarzały się zaskakująco często: problemem nie jest tylko cena, ale przede wszystkim organizacja, częstotliwość i wykluczenie komunikacyjne części miasta. W tle pojawia się także sprawa kosztownych autobusów hybrydowych oraz odłożonej na bok koncepcji tramwaju na Parkitkę.


● Mieszkańcy Częstochowy narzekają przede wszystkim na niską częstotliwość połączeń, brak punktualności, ceny biletów i wykluczenie komunikacyjne niektórych dzielnic - szczególnie z południa oraz obrzeży miasta.

● Pytani, co by preferowali, mając do wyboru niższe ceny biletów lub częstsze połączenia, niemal jednogłośnie wybierają lepiej zorganizowaną komunikację publiczną.

● Miasto chwali się zakupem kolejnych autobusów, ale - jak nieoficjalnie ustaliliśmy, jest to zakup w ramach ugody za niefortunny start (i fiasko) autobusów hybrydowych (prototypów gazowo-elektrycznych) w Częstochowie. Mając na uwadze nadchodzące referendum, miasto próbuje przekuć w sukces jedną ze swoich największych porażek.

Porozmawialiśmy z Częstochowianami o miejskiej komunikacji publicznej. Ich spostrzeżenia są bardzo zbieżne.

- Od czego by tu zacząć… - kwituje pan Maciej. Rozkład jazdy do poprawy. Autobusy potrafią jechać jeden po drugim, a potem pół godziny pustka, nie wspominając o weekendach. Jest za mało punktów, gdzie można kupić bilety. Brak biletów o innych czasach [krótszych] przejazdów, tylko w aplikacji Często Plus. Brak wizji rozwoju, skasowanie tramwaju na Parkitkę i brak przedłużenia linii na Kucelin przy okazji remontu - wylicza.

Nawiązując do tramwaju na Parkitkę, dodaje: - W poprzednich wyborach temat nr 1. Dodatkowo pół miliona wydane na badania czy jednak tramwaj tam potrzebny i pozostał śmiech na sali... Nowy prezydent, nowa rada miasta, może będą miały większą wizję niż obecnie.

- Zdarzają się spóźnienia nawet 15-minutowe. Lubi się tak spóźniać linia 23 z Rejtana. Dźbów, Stradom, Stare Błeszno są słabo skomunikowane. Kiedyś było więcej połączeń. A ceny? Bilety są drogie jak diabli. Żeby to jeszcze działało tak, jak miasto mówi - żali się pani Andżelika.

- Mam niepełnosprawną mamę i przemieszczenie się z nią komunikacją miejską jest bardzo trudne. Najgorzej, jak trzeba się przesiadać. Na Stare Błeszno, gdzie mieszkam, prawie nic nie dojeżdża. Mieszka tam mnóstwo emerytów i dla nich to tragedia, bo oni muszą tak naprawdę dojść ponad 2 km pieszo na Bohaterów Katynia, żeby gdzieś pojechać. Ogólnie na południu miasta jest ciężko - mówi pani Paulina.

- Wrzosowiak jest skomunikowany dobrze, ale jak jeżdżę na Dźbów do mojej mamy, to jest ciężko z dojazdem - zauważa pani Anna.

- Kończę pracę po 23:00 i nie mam jak się dostać z Sabinowskiej do domu, na Tysiąclecia. Brakuje autobusów nocnych. Tak naprawdę nie mam czym wrócić do domu, a ceny biletów są trochę za wysokie - dodaje pani Żaneta.

- Mieszkam w centrum i nie mam problemów z połączeniem. Ceny biletów są, jakie są, ale wszystko drożeje - mówi kolejna Częstochowianka.

- Na obrzeża miasta jest za mało autobusów, do tego mniej połączeń, niż kiedyś. Lata temu połączenia z Wrzosowiaka były lepsze. Można było dojechać bezpośrednio na Parkitkę czy na Stradom. Teraz muszę się przesiadać - mówi pani Irena, emerytka.

- Bardzo rzadko są połączenia. Są też opóźnienia nawet 20-minutowe. Mieszkam na ul. Malinowej w Częstochowie. Zabrali nam autobus miejski. Ulice Malinowa i Kolejowa, chociaż jest to teren miejski, nie mają autobusu miejskiego. Zabrali nam 31, które jeździło kiedyś - mówi z rezygnacją pan Sławomir, emeryt.

- Dokładnie. Ostatnio dwa razy próbowałam kupić bilet. Kiosków z biletami też nie uświadczysz. Szłam w końcu na nogach 6 przystanków, bo kupno biletu w tym mieście jest niewykonalne - dodaje pani Irena.

- Brakuje kogoś, kto potrafi zrobić rozkład jazdy, a nie cyrk. Na Witosa wszystkie autobusy 15, 24 i 29 jadą razem [co 2 minuty] a potem pół godziny przerwy. Mieszka tam dużo starszych osób - mówi pani Dorota.

- Dokładnie, jeżdżą stadami - wtóruje jej pani Halina.

- Spróbuj dostać się z pl. Biegańskiego w stronę Grabówki lub Lisińca - poleca pan Przemysław.

- Brak priorytetów na światłach dla tramwajek i niewykrywajace tramwajki sygnalizatory - np. Promenada przy przejściu koło pętli tramwajowej, gastronomik (weterynaria) [pisownia oryginalna]. Z czym to się wiąże? Z brakiem punktualności i niepotrzebnym oczekiwaniu na zezwolenie przejazdu tramwajce przy Promenadzie - mówi pan Krzysztof.

- W nowych autobusach nie można kupić biletu u kierowcy, a biletomat jest tylko na płatności kartą - żali się pani Paulina.

- Linia 13 ma dwa odjazdy na godzinę. Gdy jestem na Kucelinie i jadę w kierunku Hali Jagiellończyków, to muszę tak wycelować, żeby zdążyć na tramwaj, który też jeździ co pół godziny. Zdarza się, że krótki odcinek pokonuję komunikacją miejską w godzinę. W Częstochowie lepiej chodzić pieszo i od lat tak robię - tłumaczy pani Joanna. - Problem jest z organizacją. Przed Krzysztofem M., kilkanaście lat temu, połączeń było więcej.

Piotr Pałgan, aktywista z Grupy Elanex, ogólnie chwali częstochowską komunikację miejską. - Korzystam z niej regularnie z opcją elektronicznej portmonetki. Jednak bolączką są drogie bilety. Brakuje takiej opcji, jak w innych miastach, czyli biletu za 20 minut. Wysokie ceny mogą troszeczkę zniechęcać do korzystania z komunikacji. Częstochowa przyciąga pielgrzymów, turystów i licznych gości, a w wielu pojazdach nie ma biletomatów.


Zajezdnia MPK w Częstochowie. Na placu widać niszczejące prototypy autobusów gazowo-elektrycznych.


Były radny o hybrydowym niewypale

Piotr Kaliszewski, były radny Miasta Częstochowa, opowiedział o realiach panujących w miejskiej komunikacji publicznej. - Miasto mówi, że kupiło 180 autobusów, ale tak naprawdę to nie jest rozwój, a zobowiązanie, żeby nie płacić Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) kary za niewprowadzenie hybryd.

Jak wyjaśnia, Częstochowa kupiła kilkadziesiąt autobusów hybrydowych za 60 mln zł. Okazało się to niewypałem. Pieniądze z programu NFOŚiGW trzeba było wydać na autobusy niskoemisyjne. - Jeden z nich się zapalił, resztę wycofano. Nie osiągnięto efektu niskoemisyjności. Częstochowskie MPK musiałoby zwracać funduszowi te pieniądze, więc podpisano ugodę, w ramach której MPK zobowiązało się do uruchomienia 25 hybryd, a jeśli nie, to w ich miejsce ma kupić niskoemisyjne autobusy. Tak więc ten zakup jest pokłosiem tamtej sprawy, wypełnieniem warunków ugody. Kiedyś wydali pieniądze mieszkańców i tak naprawdę wyrzucili je w błoto. To nie jest dobra wola miasta, a przymus.

- Kolejny problem to brak tramwaju na Parkitkę, który obiecywano wielokrotnie od lat. Okazuje się, że były to tylko obietnice wyborcze. Na Parkitkę tramwaju nie ma, a mają być tylko autobusy - dodaje Kaliszewski.

O sprawie pisał też Tygodnik 7dni: (...) ale nikt, zwłaszcza mieszkańcy dzielnicy Parkitka nie spodziewali się, że lewicowy prezydent Matyjaszczyk i jego ekipa wywrócą do góry nogami stolik z planami budowy linii tramwajowej. Zapowiadany od lat projekt przestał nagle istnieć, ot tak… Sztandarowy pomysł współrządzącej miastem Platformy Obywatelskiej był dedykowany nie tylko mieszkańcom Parkitki i pacjentom Szpitala Wojewódzkiego, ale połączyłby dzielnice, zaczynając od Kucelina, Rakowa, Ostatniego Grosza, po Śródmieścia, Tysiąclecia i aż do Parkitki. Bez większych problemów możliwym stałoby się połączenie Parkitki z Północą i odwrotnie - czytamy w artykule “Tramwaj zwany (PO)żądaniem…”.

Żeby tak się stało, potrzeba jednak dobrej woli.

Drożej, niż u sąsiadów

Kaliszewski krytykuje też częstochowskie ceny biletów. - Porównując ceny za 1 minutę, w Warszawie bilety są tańsze, niż u nas. Poza tym nie można prosto kupić krótszych biletów czasowych.

Mając kartę mieszkańca, po zalogowaniu się do aplikacji Często Plus, można kupić bilet 15-minutowy, ale nie ma ulgowych tego typu. Biorąc pod uwagę klasyczny bilet 60-minutowy, normalny kosztuje 5,80 zł. Za taki sam we Wrocławiu trzeba zapłacić 5,20 zł, a w Kielcach 4 zł.

- W Częstochowie w nocy nie ma czym wrócić z dworca głównego. Jeździ autobus nocny w kierunku północy, ale nie zatrzymuje się na dworcu, czyli na jedynym miejscu, w którym coś się jeszcze o tej porze dzieje.


Dodaje, że mimo wyludniania się Częstochowy, miasto jest zakorkowane, a przez to spóźniają się autobusy.

Były radny ma kilka pomysłów na ulepszenie sytuacji:

● najpierw należałoby przeprowadzić badania potrzeb komunikacyjnych mieszkańców i symulacje ruchu,

● strona MPK, zamiast służyć do propagandy, powinna być źródłem komunikacji z mieszkańcami.

Jak mówi, dobrze zarządzający miastem, poradziłby sobie z tym.


“Buta i pycha”

Kontrowersje budzi też napis na budynku MPK. Zdaniem naszych rozmówców, zarząd jest ponad prawem, a miasta nie obowiązują przepisy, które… samo ustanowiło.

Hubert Wąsek ze Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP Częstochowa opowiedział nam o sprawie. - Na elewacji wejściowej ciekawego budynku MPK z lat 50-tych, podczas jego termomodernizacji, niezgodnie z projektem umieszczono wielki, czerwony napis “MPK”.


Fasada budynku z nielegalnym napisem.

Według architekta, były to zupełnie niepotrzebne koszty rosnące po przegranych (przez MPK) bataliach sądowych, bo na budynku znajdował się neon z tym napisem, a mieszkańcy powszechnie wiedzą, że jest to siedziba MPK.

- Co ważne, napis jest niezgodny z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (mpzp), który mówi wprost, jakie kolory mogą mieć budynki.

Grupa Elanex także uczestniczy w sporze o napis. - Już wiele miesięcy temu NSA wydał wyrok w tej sprawie. Czekamy aż Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyegzekwuje usunięcie tego prymitywnego napisu - mówi Piotr Pałgan.

- Gdy stały jeszcze rusztowania (i była o tym mowa), można było wstrzymać to szaleństwo, ale na bezczelnego je dokończono - dodaje Hubert Wąsek.

Wąsek przypomina, że mpzp jest lokalnym prawem uchwalanym przez miasto. - Nikt do dziś nie przyznał się, czyim pomysłem był ten napis. Buta, arogancja, pycha i zaklinanie rzeczywistości - stwierdza architekt.

Warto podkreślić, że komunikacja miejska jest jak krwiobieg dla organizmu miejskiego, Dobrze funkcjonująca stwarza alternatywę dla poruszania się np. samochodem. Odpowiednio zaprojektowana komunikacja zbiorowa jest podwaliną nowoczesnego miasta, tzw. 15-minutowego, do którego miana aspiruje Częstochowa. Punktualny, dobrze zorganizowany i przystępny cenowo transport publiczny poprawia komfort życia mieszkańców, rozładowuje korki i sprzyja jakości środowiska.

Co konkretnie zyskujemy?
  • Jeden autobus może zastąpić kilkadziesiąt samochodów osobowych, co oznacza mniejszy tłok na ulicach i więcej miejsca na zieleń zamiast parkingów.
  • Czystsze powietrze - mniejsza ilość aut spalinowych to redukcja zanieczyszczeń powietrza i hałasu w miastach.
  •  Sprawna komunikacja wyklucza barierę komunikacyjną dla seniorów, młodzieży czy osób mniej zamożnych.
  • Korzystanie z biletów okresowych jest zazwyczaj znacznie tańsze niż utrzymanie samochodu.
Niestety, przez lata rządów prezydenta Krzysztofa M. komunikacja miejska nie poprawiła się na tyle, żeby dziś być realną alternatywą dla mieszkańców. Zamiast tego doczekaliśmy się szeregu afer i nadużyć, niegospodarności w kwestii wydatkowania środków publicznych. Dlatego czas to zmienić. 

Już 25 października Częstochowianie będą mieli taką możliwość głosując w referendum za odwołaniem prezydenta i rady miasta.

Czas na referendum! Częstochowa 2026


Najpierw chodzili po domach, teraz wysyłają listy. ZUS ostrzega przed płatnymi pośrednikami

Do ZUS docierają kolejne sygnały o firmach i osobach, które oferują odpłatną pomoc w uzyskaniu świadczenia wspierającego. Wcześniej przedstawiciele niektórych kancelarii odwiedzali osoby z niepełnosprawnościami w ich domach. Teraz pojawiła się kolejna praktyka. Klienci zgłaszają się do placówek ZUS z listami, w których otrzymali gotowe umowy i pełnomocnictwa przedstawiane jako pakiet pomocy przy składaniu wniosku o świadczenie wspierające.

ZUS przestrzega przed pochopnym podpisywaniem takich dokumentów. Wszystkie formalności związane ze świadczeniem można bowiem załatwić bezpłatnie, a przy składaniu wniosku – poprosić o pomoc pracowników Zakładu.

ZUS przypomina, że przy ubieganiu się o świadczenie wspierające nie trzeba korzystać z płatnych usług kancelarii czy pośredników. -  Pracownicy Zakładu za darmo pomagają w złożeniu wniosku i wyjaśniają, jak dopełnić formalności. Jeśli osoba z niepełnosprawnością nie chce lub nie może załatwić sprawy samodzielnie, może upoważnić do tego zaufaną osobę, np. członka rodziny. Pełnomocnik również może skorzystać z bezpłatnej pomocy ZUS – informuje Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.

Historie klientów z województwa śląskiego, którzy podpisali takie umowy z kancelariami, wskazują, że taka pomoc to całkiem spory koszt, który opiewa nieraz na kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, a nawet więcej.

 Dlatego też w razie wątpliwości lub podejrzeń o oszustwo należy skontaktować się z:

  • najbliższą placówką ZUS,
  • Centrum Kontaktu Klientów ZUS (pod numerem 22 560 16 00 lub adresem e-mail cot@zus.pl) lub
  • policją.

 Dla kogo jest świadczenie wspierające

- Od 2026 roku świadczenie wspierające mogą otrzymać osoby z niepełnosprawnościami, które ukończyły 18 lat i uzyskały od wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON) decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia na co najmniej 70 punktów – przypomina rzeczniczka.

Świadczenie wspierające nie jest dodatkiem dla seniorów ani świadczeniem przyznawanym po osiągnięciu określonego wieku. Jest skierowane do dorosłych osób z niepełnosprawnością, które potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Nie ma przy tym górnej granicy wieku, dlatego może je otrzymać zarówno osiemnastolatek, jak i osoba w wieku 60, 70 czy 80 lat, jeśli spełnia określone warunki.

Najpierw decyzja WZON, potem wniosek do ZUS

Aby otrzymać świadczenie wspierające, trzeba najpierw wystąpić do WZON o wydanie decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia. Od 1 stycznia 2026 roku w przypadku osób, które po raz pierwszy ubiegają się o taką decyzję, poziom potrzeby wsparcia jest ustalany od dnia wydania decyzji, a nie od dnia złożenia wniosku do WZON. Na przykład jeśli wniosek został złożony w lutym, a decyzja wydana w czerwcu, poziom potrzeby wsparcia będzie ustalony od dnia wydania decyzji w czerwcu.

Inaczej wygląda to w przypadku kolejnej decyzji. Jeśli kończy się ważność dotychczasowej, poziom potrzeby wsparcia ustalany jest od następnego dnia po jej wygaśnięciu. Natomiast gdy składany jest nowy wniosek, ponieważ zmieniła się zdolność danej osoby do samodzielnego funkcjonowania, poziom tej potrzeby będzie ustalany od dnia wydania nowej decyzji.

 Terminy składania wniosku

Po uzyskaniu ostatecznej decyzji WZON można złożyć wniosek o świadczenie wspierające do ZUS. Wnioski są przyjmowane tylko drogą elektroniczną przez eZUS, portal Emp@tia lub bankowość elektroniczną.

Ważny jest termin złożenia wniosku do ZUS. Jeśli trafi on do Zakładu w ciągu 3 miesięcy od dnia, w którym WZON wydał decyzję, świadczenie przysługuje od dnia ustalenia poziomu potrzeby wsparcia i może zostać wypłacone z wyrównaniem. Jeśli wniosek zostanie złożony po upływie 3 miesięcy, świadczenie przysługuje od miesiąca jego złożenia. Osoba uprawniona może również wskazać we wniosku późniejszą datę, od której chce otrzymywać świadczenie.

 Od liczby punktów zależy kwota świadczenia

Wysokość świadczenia zależy od liczby punktów ustalonych przez WZON. Od 1 marca 2026 roku wynosi od 792 zł do 4353 zł miesięcznie. Im wyższy poziom potrzeby wsparcia, tym wyższa kwota świadczenia. ZUS wypłaca je wyłącznie bezgotówkowo na wskazany we wniosku rachunek bankowy prowadzony w Polsce. Jeśli osoba z niepełnosprawnością nie ma własnego konta, może wskazać rachunek zaufanej osoby, na przykład członka rodziny lub opiekuna.

 Beata Kopczyńska regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim

wtorek, 22 września 2026

Julia Pietrucha - Parsley X - Częstochowa - 2026-10-10


Julia Pietrucha – Parsley X

Dziesięć lat po premierze swojego debiutanckiego albumu „Parsley” Julia Pietrucha wraca do muzycznych korzeni – dojrzalsza, bogatsza o doświadczenia, ale wciąż wierna swojej autentyczności i lekkości. Z okazji jubileuszu artystka przygotowała wyjątkową, nową odsłonę płyty – „Parsley X” – oraz zaprasza na trasę koncertową, która odwiedzi największe miasta w Polsce.

Będzie to niezwykła podróż przez utwory, które zapoczątkowały jej muzyczną drogę – dziś opowiedziane na nowo i ze świeżym brzmieniem. Podczas koncertów usłyszymy dobrze znane utwory, takie jak „On My Own” , „Tonight”, „We Care So Much”, „Growl It” oraz „Swing Boy”, w nowych aranżacjach, a także historie, które towarzyszyły ich powstawaniu – pełne słońca, wrażliwości, marzeń i tęsknoty.

Wieczory z „Parsley X” to nie tylko sentymentalny powrót do pierwszego albumu, ale także opowieść o artystycznej drodze Julii Pietruchy – od intuicyjnego debiutu po dojrzałą, niezależną twórczość.

To wydarzenie dla tych, którzy są z Julią od początku – i dla tych, którzy dopiero teraz odkrywają jej muzyczny świat.
 
Od sceny teatralnej do muzycznej niezależności

Julia Pietrucha to aktorka filmowa i teatralna, wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka. Zadebiutowała jako dziecko na deskach warszawskiego Teatru Syrena, zdobywając później uznanie w filmie i telewizji. Od 2016 roku z sukcesem rozwija swoją niezależną karierę muzyczną. Ma na koncie cztery autorskie albumy, współpracę z czołowymi polskimi artystami oraz wyjątkowy projekt „Sierpniowe”, zrealizowany z Muzeum Powstania Warszawskiego. To laureatka licznych nagród, w tym Mateusza Trójki i MocArta RMF Classic.

Nie przegap trasy „Parsley X” – pozwól się zaprosić w muzyczną podróż, która zaczęła się od marzeń, a dziś dojrzewa razem z Tobą.

Bilety: https://adria-art.pl/repertuar/472/koncerty-julia-pietrucha-parsley-x

Organizator Adria Art

Zapraszamy na jesienne porządki z firmą Green Pack

Najwyższy czas przygotować się do kolejnej pory roku.




Będziemy odświeżać mieszkania, myć okna, sprzątać w ogrodzie.  
Wokół nas co raz więcej liści do zgrabienia.
Aby udały nam się wszelkie, jesienne porządki korzystajmy z artykułów, które oferuje nam GREEN PACK

Tu znajdziemy wszystko co pomoże nam w jesiennym porządkowaniu:

worki na śmieci,  różnego rodzaju pojemniki, środki czystości, ręczniki papierowe, papiery toaletowe, rękawice, ściereczki, gąbki i zmywaki, opakowania jednorazowe , reklamówki i torby wielokrotnego użytku i wiele innych artykułów niezbędnych podczas wszelkich porządków.


Twoja Jesień z firmą Green Pack Szymanek Opakowania będzie czysta i kolorowa!




Firma Green Pack zaprasza na zakupy stacjonarne oraz  do sklepu internetowego: www.greenpack.pl



"GREEN PACK" Tadeusz Szymanek SPRZEDAŻ HURTOWA I DETALICZNA 

  • siedziba: Wierzchowisko ul. Długa 14, 42-233 Mykanów k. Częstochowy, tel.: 34 328 72 15
  • filia: ul. Krakowska 2, 42-200 Częstochowa, tel: 34 322 93 06, 667 652 50 
  • on line: www.greenpack.com




Specjalistyczne leczenie dla ponad pół miliona mieszkańców regionu. Oddział Kardiologii i poradnia w Szpitalu im. R. Weigla w Blachowni

Specjalistyczne leczenie dla ponad pół miliona mieszkańców regionu. Oddział Kardiologii i poradnia w Szpitalu im. R. Weigla w Blachowni Oddz...